Obserwatorzy

poniedziałek, 17 lutego 2014

Wstępik :* + rozdział 1

                         więc ja będę podpisywała się patrycja w tym blogu będe pisała o mojej                                                                                       miłości <3              
                                                                           to ja

                                         Rozdział 1

więc obudziłam się rano z wielkim  bólem  w brzuchu zaczął się poród mojego i hazzy dziecka on opiekuńczy trzymał mnie za ręke ja prawie nic nie słyszałam słyszałam tylko pati "przyj mocno"
L:teraz damy pani znieczulenie .
Ja;jak to przecież miałam urodzić naturalnie 
H;kochanie to dla dobra naszego dziecka
Ja.ok
                                                            ^>Po kilku godzinach<^
L:urodziła pani pięknego syna .
Ja; Kiedy go mogę zobaczyć-nagle zobaczyłam jak loczek przyszedł z naszym synem
H; Piękny co nie ?
Ja;tak ale teraz musisz coś kupić do jego pokoju ok?\
H.ok zadzwonie do chłopaków żeby przyjechali
Ja:ok 
H:to ja jade po jakieś pampersy czy coś takiego ok?
Ja:ok tylko jeszcze nie zapomnij spytać się lekarza kiedy mnie  z baby wypisze i daj chłopakom adres szpitala ok?
H: wszystko dla ciebie kc <3
OK hazz wyszedł jestem sama z dzieckiem a nagle przychodzi lekarz
L; Mósi pani wyjść ze szpitana TERAZ !!!!
Ja: dlaczego
L: ponieważ paparazzi zebrało się przed szpitalem 
Ja:a...aa...a ale ja nie mam przy sobie nic 
L;ma pani nosidełko wiec dowidzenia
Ja;OK
Wziełam Małego i poszłam na parkingo po czym podjechał Louis i wziął mnie do samochodu
Lou:wsiadaj
Ja:ok
Lou:o jaki słodziak :*
Dziękuję
Po pieciu minutach dojechaliśmy do domu  pod  drzwiami stał mój mąż Hazza
 H; Gdzie ty do  cholery byłaś ?
Ja: hazz spokojnie wygonili mnie ze szpitala
H; Jak to ?
ja; tak to mam nadzieje że masz jakieś mebelki już rozstawione ?
H; Tak a tak w ogóle hej louis 
Lou: hej  mam dla was prezent   
tym prezentem było łużeczko
ładne?
To tyle na dzisiaj  zostawiajcie komy :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz